Anneè Olofsson – Under A Serpent Sun

Praca Anneè Olofsson może zostać uznana za ideowy punkt wyjścia do problemu, jaki stawia tegoroczny Festiwal Open City i jest to jedyna praca w projekcie, która nie jest ani rzeźbą, ani instalacją. Film oparto na kontraście idyllicznego obrazu złożonego z przebitek ludzi na plaży z radosnym podkładem muzycznym oraz cytowanych tekstów – najprawdopodobniej nagłówków gazet – mówiących o tragicznych wydarzeniach gdzie indziej. Jest to pocztówka z sytego i bezpiecznego świata, w którym tylko w podświadomości, złych snach albo kątem oka w telewizorze widzimy to, co znajduje się tuż za szybą naszego spokoju. Głos lektora neutralnie, ale z doskonałą dykcją, przytacza liczby ofiar, wypadków, mordów i wojen, podczas gdy bohaterowie zajadają lody na piasku. Wielka żółta forma, wydająca się słońcem, a może pustynią w jakimś odległym kraju, w miarę jak oddala się kamera okazuje się być parasolem plażowym. Trudno jednak jest wypędzić z głowy myśli o relacji pomiędzy światem-planetą i abstrakcyjnymi, bo odległymi, tragediami a doświadczaniem przyjemności w bezpieczniejszych miejscach na Ziemi.

2010-2011, wideo HD 25:51 min